niedziela, 24 stycznia 2016

Mozaika


Mozaika lasów bukowo -jodłowych. Na obszarze projektowanego parku, w obrębie lesistych Karpat Wschodnich fitosocjolodzy klasyfikujący zbiorowiska leśne mają nie lada problem. Otóż lasy te nie dają zniewolić się w przyjęte zasady klasyfikacji. Wynika to, m.in. z położenia na granicy trzech dzielnic botanicznych. Daje się zauważyć wpływ kontynentalny z czarnomorskim zacięciem - ukraiński lasostep jest o krok, częsty też - w szczególności w okresie zimowym i letnim - jest napływ wybitnie wodonośnych niżów znad Morza Czarnego. Z drugiej strony wpływ klimatu atlantyckiego ma równie, o ile nie największy, udział. Blisko jest Kotlina Sandomierska, Brama Przemyska, wspomniany laso - step na wschodzie, mający swój początek prawdopodobnie już od tzw. Wzgórz Łuczycko - Jaksmanickich k. Przemyśla http://napogorzu.blogspot.com/…/zota-gora-empirycznie-bezpr… .
To wszystko nakłada się na kształt terenu i wysokość nad poziom morza. Posuwając się w kierunku południowym, z racji wzrastającej wysokości, daje o sobie znać coraz bardziej klimat górski.
 Co ciekawe, na północ od Przemyśla w lasach Żurawicy nie ma ani jednej jodły. Jodła pojawia się na zachód od Żurawicy (gromadnie) dopiero w okolicach Woli Węgierskiej. Sam rezerwat "Przełom Hołubli" ma charakter typowo liściasty z masowym występowanie lip obu gatunków. Posuwając się na południe od Przemyśla, za Sanem, pojawiają sie lasy grabowe, grabowo - lipowe, z wyraźnym udziałem buka i dębu, pojedynczo pojawia się również jodła. Mniej więcej na linii Rokszyce - Grochowce udział jodły wzrasta wyraźnie, maleje udział grabu, dębu i lipy, choć zbiorowiska te nadal mają charakter lasu wyżynnego (grądu). Pomimo tego przenikają się tam nawzajem gatunki nizinne, podgórskie, stepowe (kserotermiczne - krawędź Doliny Wiaru o ekspozycji południowej) a niekiedy typowo górskie. Zbiorowiska grądowe ( choć już coraz rzadziej) wnikają jeszcze na południowo - wschodnią granicę obszaru - w okolicach Huwnik, Kalwarii Pacławskiej i Pacławia. Za Wiarem, w kierunku południowym, oraz na zachód i południe od Doliny Sopotnika ( okolice Pacławia) zaczyna królować buczyna karpacka w podgórskiej wersji. I nie jest to buczyna byle jaka. Gdzieniegdzie poprzetykana jeszcze fragmentami cieplejszych grądów, gdzieniegdzie litymi jedlinami o wątpliwej przynależności fitosocjologicznej. Buczyna ta zmienia się. Raz jest to mieszanka buka i jodły w niemal równych proporcjach, kiedy indziej proporcje zmieniają się. Raz jest to niemal lita buczyna, innym razem lita jedlina. Zawsze z domieszką jawora, rzadziej grabu, jesionu. Niezwykle cenne są też jaworzyny i podgórski łęg. Bogactwo gatunkowe drzew w takiej buczynie jest ogromne: oczywiście wspomniany buk i jodła to szkielet lasu, kolejny jest jawor, pewien udział ma grab, jesion, lipa, rzadszy jest wiąz, przy strumieniach i w nieckach terenu olsza czarna i szara, przy większych strumieniach i rzekach różne gatunki wierzb, czasami topoli. Ciekawym zjawiskiem jest, iż podążając z północy na południe wzrasta liczba gatunków typowo górskich, maleje nizinnych i podgórskich. Również drzewostan ulega monotypizacji - idąc na południe wyraźniej zaznaczają się różnice pomiędzy poszczególnymi zbiorowiskami, jodła i buk unikają już zmieszania jednostkowego i małokępkowego a grupują się raczej w zbiorowiska z wyraźną liczebną dominacją danego gatunku: buka lub jodły. Choć i tu są wyjątki. Jednym słowem w litej buczynie spotkać możemy gniazda złożone z wiekowych jesionów lub pojedyncze tzw. "jodły mamucie". Wynika to także pośrednio z biologii takiego lasu, swoistego płodozmianu - często pod okapem starego lasu bukowego bardzo dobrze odnawiają się jodły - i na odwrót - pod jodłami doskonale rosną młode buki. Stałym elementem, wydaje się niewrażliwym na ten bukowo - jodłowy "płodozmian" są sędziwe jawory - które przetykają taki las z zadziwiającą regularnością oraz jesiony, rzadziej wiązy i graby.

Za Pracownia NRWI: "W trudno dostępnych dolinach rzek i potokach pozostało wiele miejsc o całkowicie naturalnym charakterze i cechach uroczyskowych. Omawiany obszar znajduje się w sąsiedztwie zbiegu granic trzech odrębnych prowincji geobotanicznych, czego konsekwencją jest rzadko spotykana różnorodność gatunków i zespołów o odmiennych wymaganiach siedliskowych. Są np. gatunki stepowe, zasiedlające słoneczne zbocza o suchym i ciepłym klimacie lokalnym, cieniolubne i zimnolubne gatunki górskie. Osobną grupę stanowią niezwykle cenne i prawie niespotykane już na innych obszarach Pogórza polskich Karpat naturalne ekosystemy i gatunki puszczańskie, np. związane z butwiejącym drewnem i specyficznym fitoklimatem puszczańskich starodrzewów leśnych.Marta Lelek. " http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2351…
"Jakież było moje zdziwienie, gdy odkryłem, że rosnące wokół lasy to nie tylko majestatyczne buczyny. Wprawdzie pośród tych buków już wcześniej spotykałem dorodne jodły, ale w końcu okazało się, że jodła tworzy w wielu miejscach prawdziwe monokultury. Jodłowy las, wszędzie jodły: małe, duże i bardzo duże; jodły żyjące i jodły złamane jak zapałki, będące wspomnieniem potężnych wichur. Jodły, które były już tylko dalekim echem dostojnych drzew, bo teraz leżały i zamieniały się w ściółkę. A w dole, tam, gdzie spotykały się wartkie potoki, podtapiając jednocześnie niewielką nieckę, królowały ogromne jesiony. Jakież bogactwo różnych zbiorowisk. Poszczególne gatunki drzew wybierają odpowiednie dla siebie miejsca i tam rozsiadają się wygodnie, tworząc dom dla kolejnych gatunków roślin i zwierząt. Tutaj nikt nie ingeruje w ten proces. Nikt nie decyduje arbitralnie, że powinny tu rosnąć np. świerki czy modrzewie. To prawdziwe sanktuarium naturalnego procesu, który zawsze wie najlepiej, co jest właściwe. Ryszard Kulik. " http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2235…
Jak widać las ten zadziwia swoją naturalnością i nie do końca zbadaną jeszcze biologią. Nie jestem fitosocjologiem, tak więc moje rozważania mają charakter luźny i niezobowiązujący. Liczę na ewentualne poprawki i sugestie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz