wtorek, 17 lipca 2012

Łąki


Łąki, ach te łąki. Zachwycają niemal tak jak las, choć różnią się znacznie od mrocznej puszczy karpackiej - są przestrzenne, lotne, zapachem i wyglądem zachwycają. Często rosną na zgliszczach dawnych wsi, czasami pokrywają swym zwartym kobiercem historię, a czasami ... czyjeś kości.

Historia tych ziem nie była prosta, łatwa i spokojna. To pogranicze, teren za dawnych lat zamieszkany głównie przez ludność pochodzenia rusińskiego, nie rzadkie były też polskie wsie, a bardzo częste małżeństwa (rodziny) mieszane. Do tygla dwóch narodów - rusińskiego (ukraińskiego) i polskiego należy dodać żydów, a gdzieniegdzie nawet ludność pochodzenia niemieckiego.
Obecnie tylko łąki, jako dzieło rąk ludzkich, świadczą o dawnych wsiach, przysiółkach, domostwach. Na niektórych życie toczy się jak dawnej, są zagospodarowane; inne z kolei swą dzikością zachwycają, aby po kilkudziesięciu latach zakończyć żywot jako młody las. Tak , tak - proces sukcesji jest nieubłagany, natura dąży do sytuacji klimaksowej, do optimum doskonałości i trwania w naszych warunkach klimatycznych - do lasu.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz