niedziela, 27 listopada 2011

Jeśli nie Natura 2000 to co?


Praktyczna skuteczność istniejących w obecnym systemie prawnym form ochrony przyrody jest bardzo różna. Zauważyć można tu pewien brak logiki, przewodnich założeń i elementarnej hierarchii. Wydaje się, iż najskuteczniejszą jest park narodowy - łączący w sobie funkcje ścisłego rezerwatu przyrody (obszary ochrony ścisłej) i ochrony czynnej - w praktyce podobnej do rygorów rezerwatu częściowego. Park narodowy to najbardziej kompleksowa i skuteczny środek ochrony najcenniejszych zakątków kraju. W przeciwieństwie do sieci Natura 2000 przepisy prawa dotyczące parków narodowych są jednolite, jasne i ukierunkowane na jeden cel.
Natura 2000 stawia natomiast na zachowanie właściwego, tj. niezmiennego stanu siedlisk bądź ochronę  pewnych gatunków ptaków - wyznaczonych według określonego klucza. Ustawodawstwo dot. Natury 2000 jest często sprzeczne z innymi aktami prawa, następuje na tej płaszczyźnie swoista kolizja pomiędzy celami gospodarczymi, ekonomicznymi, infrastrukturalnymi i industrialnymi a celami prowadzącymi do spełnienia założeń programu Natura  2000. Sprawa "Doliny Rospudy" oraz szeregu innych realizowanych bądź planowanych inwestycji na terenie obszarów objętych ta siecią, nie wyłączając rozbudowy ośrodka w Arłamowie - pokazuje, że "naturowa" ochrona jest relatywna, wybiórcza i nie spełnia pokładanych w nią nadziei. Podobnie -  oceny oddziaływania i inne powiązane dokumenty są niejednokrotnie warte tyle ile kosztował papier na którym zostały sporządzone.
Jednocześnie należy stanowczo stwierdzić, iż ochrona przyrody nie może rzutować na jakość życia mieszkańców, ich perspektywy ekonomicznego i cywilizacyjnego rozwoju. Muszą tu zadziałać skuteczne mechanizmy kompensacji - najczęściej dla sektorów, które stracą najwięcej.
Park narodowy służy przede wszystkim ochronie przyrody. W przypadku projektowanego Turnickiego Parku Narodowego przebieg granic nie przewiduje włączenia w jego obszar żadnej miejscowości, są to tereny Skarbu Państwa w zarządzie Lasów Państwowych. Oddziaływanie ekonomiczne skupi się tylko na przemyśle drzewnym i pochodnymi działami gospodarki. Nie zapominajmy jednak, że Nadleśnictwo Bircza to około 30. 000 ha lasów a projekt parku przewiduje objęcie ochroną od 10. 000 ha do 20. 000 ha. Dodatkowo przemysł drzewny znajdzie dostawców surowca w ościennych nadleśnictwach. Problem jak zwykle tkwi w braku woli, ignorancji, strefach wpływu, nieuzasadnionym "liberum veto". Mówiąc wprost - lokalne stosunki polityczne, powiązania formalne i nieformalne, negatywny stosunek do parku leśników i myśliwych, a dodatkowo postpezetperowsko - kacykowska mentalność - powoduje, że brak jest rozwiązań nie tylko odnośnie lokalnej ochrony przyrody, ale i przyszłości ekonomicznej i cywilizacyjnej całej Gminy Bircza.
Jest ogromna szansa na to, że gmina ta może stać się gminą uzdrowiskową, promocja w postaci parku narodowego "pod nosem" może nadać jej nowe perspektywy rozwoju. Doskonałym, wprost bliźniaczym przykładem jest miejscowość Krępna w Magurskim Parku Narodowym.
Czy Natura 2000 jest dobrą alternatywą dla parku narodowego? Patrząc na  intensywną gospodarkę leśną i pomysły na nowe  "megahotele", odpowiedź jest jasna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz